Rodzinna tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie

Aimée Demars to imię mojej babci.

To hołd, który składam, nadając jej imię marce.

Bezwarunkowa miłość mojej babci była nieograniczona, a to podłoże jest potężne, by wzrastać na trudnej drodze do zaufania i miłości do siebie.

Miałam szczęście spędzać dużo czasu blisko tej, która nauczyła mnie świętości natury oraz miłości, szacunku do ludzi i życia w ogóle.

Aimée była chłopką, wnuczką chłopki, wpisaną w linię kobiet uzdrowicielek, bliskich Ziemi, roślinom i zwierzętom.

Urodzona w 1912 roku, przetrwała trudne chwile wojny, ale zawsze zachowała wiarę i uśmiech, ponieważ była połączona ze swoją własną boską iskrą.

Pokazała mi drogę do uzdrowienia przez rośliny, ale także przez miłość, odporność i przebaczenie.

To również ona umożliwiła renowację małej fontanny, źródła św. Genulfa, przy którym opierałem się, gdy miałem 10 lat, i przy którym odczuwałem głęboki spokój.

Jej syn, mój ojciec, strażnik źródła, przekazał mi z kolei troskę o zachowanie tego źródła i tego celtyckiego miejsca; było zapisane, że to ja mam teraz dbać o to cudowne miejsce.

Tak więc, stałem się z kolei strażniczką źródła.

Aimée Demars nosiła swoje imię: łagodność i działanie, czułość i siła, dobrze zrównoważone kobiece i męskie bieguny.